sobota, 27 stycznia 2018

#41. Unboxing - paczka z Polski. Czego chce polak za granicą?

 

 Będąc za granicą dociera do ciebie jedna rzecz - to nie Polska. Jest tu zupełnie inne jedzenie, produkty spożywcze, leki, inna jakość produktów i przede wszystkim styl życia. Dlatego na pewno wołacie o awaryjne rzeczy od rodzin, które są w stanie Wam te niezbędniki przesłać. Ja tak zrobiłam. W te święta byłam w Polsce. Ponieważ moje rzeczy nadal tam są, postanowiłam spakować kilka z nich. Do tego dorzuciłam kilka niezbędników, których potrzebuje a nie mogę ich na przykład znaleźć ani w sklepach, ani w drogeriach i innych miejscach. Zapraszam Was do rozpakowywania ze mną paczki z Polski.

niedziela, 21 stycznia 2018

#40. Fantastyczna trójka, czyli filmy, które musisz zobaczyć

     Witajcie , szczerze mówiąc nie miałam pomysłu jak nazwać ten post - ale to nie ma znaczenia. Przychodzę do Was z trzema recenzjami filmów, które obejrzałam jeszcze zanim wpadłam tak na dobre w noworoczny rozbieg. Jeden z nich to propozycja, na której byłam w kinie.


Polski film reżyserii Łukasza Palikowskiego z 2017 roku.  Znajdujemy się w peerelowskiej Legnicy, gdzie spotykamy Jerzego - młodego narkomana, który niegdyś był świetnym sportowcem. Porzucił szkołę, a większość czasu spędza z podobnymi do niego. Poznaje dziewczynę, której ojciec jest komendantem w milicji. Wciąga ją w swój świat narkotykowego uniesienia i poznaje z innymi. Młoda dziewczyna nie tylko wchodzi w ten syf bezpardonowo, ale również zachodzi z chłopakiem w ciąże. Nagle jego myślenie zaczyna się zmieniać. Jednak nie jest w stanie sam walczyć z demonami, które w nim drzemią. Małymi krokami dostrzega, że nałóg nie tylko wyniszcza jego, ale również ludzi, których zna i na których w jakiś sposób mu zależy. Zaczyna szukać specjalistycznej pomocy i trafia na odwyk.

Film jest na prawdę ciekawy i poniekąd wzruszający. Pokazuje problematykę  młodych jak i nieco starszych ludzi. Problemy trudnego środowiska i przeszkody w przezwyciężaniu nawyku oraz innych przeciwności życiowych. Przedstawia też dobre strony medalu, dzięki którym nasz bohater stara się twardo stać na nogach. Nie zabraknie też świetnej i mocnej muzyki, która jest dopełnieniem obrazu, który został ukazany. Świetnie wyraża ducha tamtych czasów. Mało tego sposób w jaki jest przedstawiona wewnętrzna walka naszego narkomana na prawdę robi wrażenie. Tu robię ukłon w stronę reżysera za pomysłowe przedstawienie tego obrazu. 

Cała fabuła opiera się na prawdziwych wydarzeniach z życia sportowca Jerzego Górskiego, który jest triathlonistą, a w 1990 został mistrzem świata w podwójnym Ironmanie. Ja osobiście polecam i nie żałuję, że wybrałam się na seans.



     Tą serię znają chyba wszyscy. Jedni są jej fanami, inni być może mniej. Ja jednak lubię kino akcji, a tu dzieje się na prawdę sporo. Już od początku nie wszystko jest oczywiste. Pojawiają się tajemnicze zagrywki, propozycje pozostawione bez odpowiedzi i ciągłe pytanie ... co się teraz stanie? Do prawie samego końca filmu nie byłam w stanie przewidzieć, co się wydarzy. Co chwila targały mną przeróżne emocje przechodzące przez takie stany jak radość, zaskoczenie, niedowierzanie, smutek, wściekłość jak i radość.


Efekty specjalne pierwsza klasa. Nie zabraknie oczywiście masy eksplozji, widowiskowych ( a to nie jest niedopowiedzenie) pościgów, niesamowicie wyglądających aut oraz krajobrazów. Cała fabuła jest również ciekawa. Na pewno bardzo zaskakująca i trzymająca w napięciu aż do samego końca. I tak jak widzicie na zdjęciu napis " Family no more" to słowa, które w stu procentach określają rozwój wydarzeń i to co się tam dzieje. No i zakończenie, które tak na prawdę pozostawia nas w przypuszczeniach, że to jeszcze tak na prawdę nie koniec.Więc jeśli jesteście fanami serii, dobrego kina akcji, szybkich aut i pełnej zwrotów fabuły, to koniecznie musicie to obejrzeć!

John Wick


      Film zaczyna się, że tak powiem cicho. Nie dostajemy większych informacji na temat tego kim jest bohater. Jednak ten powolny i niewiele mówiący zwrot akcji to tylko cisza przed burzą, która następuje już po kilkunastu minutach. Nasz bohater właśnie pochował żonę, która zmagała się z ciężka chorobą. Niestety przegrała Walkę, Zostały mu tylko wspomnienia i kilka pamiątek. Jednak coś nie daje mu w spokoju przeżyć żałoby po stracie ukochanej. A jest to przeszłość, która wybudza jego dawne ja.

Jestem po prostu zachwycona całą fabułą, pomysłem i przedstawieniem go w tym filmie.  Świat przestępczy zobrazowano jako odrębny świat pełen zasad, całkiem innej waluty - miejsce gdzie zwykli ludzie nie mają wstępu. Przez to wszystko przedziera się kultura potentatów mafijnych ( a kto by się spodziewał, że jakąś mają).  I pewnie się powtórzę, bo podobnie jak u szybkich i wściekłych mamy tu do czynienia z prześwietną fabułą oraz scenerią. Miejscami, które wyglądają na prawdę efektownie. Choć tu do czynienia mamy raczej z metropolią. Na prawdę świetne widowisko jeśli chodzi o pogoń i strzelaniny.

No i gra aktorska na najwyższym poziomie. Na ekranie bowiem możemy zobaczyć Keanu Reevers, Alfie Allen'a ( znany z Gry o Tron), czy Willem'a Dafoe  znany chociażby z postaci zielonego Goblina w Spider Man'ie (2002),
Na prawdę polecam jeśli lubicie dobre i mocne kino akcji oraz zaskakująco rozwijającą się fabułę.

To na tyle na dzisiaj ode mnie. Dajcie znać , jeśli coś ciekawego oglądaliście ostatnio lub jakie filmy byście polecili. Chętnie sprawdzę i obejrzę najciekawsze propozycje. 

sobota, 13 stycznia 2018

#39. Pierwszy rok bloga - podsumowanie.

      Prawie rok temu 16 stycznia 2017 rozpoczęłam na nowo przygodę z blogiem w tym miejscu. Pod pseudonimem i w zupełnej anonimowości postanowiłam dzielić się z Wami moimi przemyśleniami dotyczącymi mojej codzienności oraz życia za granicą.
        Jedno podsumowanie pojawiło się już tu po trzech miesiącach od startu.  Niewiele od tego czasu zmieniło. Okej, już nie zanudzam moimi zbyt długimi wstępami. Zapraszam do lektury.


sobota, 6 stycznia 2018

#38. Premiery filmowe na 2018 rok.

    Witam Was w pierwszym tygodniu nowego roku! Czujecie jakieś zmiany w związku z nowym początkiem ? Ja tak! Ale nie o tym dzisiaj. Rok temu opublikowałam post o premierach filmowych na miniony rok. W tym postanowiłam zrobić to samo. Myślę, że ten post stanie się pewnego rodzaju tradycją. Ale zanim do niego przejdę, może " pochwalę się ile z propozycji udało mi się obejrzeć i co jeszcze sprawdziłam. Zanim jednak do tego przejdę, proponuję zapoznać się z zeszłorocznymi propozycjami filmowymi. 

     Poniżej podaję Wam listę filmów, które były w moich propozycjach. Obok pojawi się komentarz " obejrzane" lub " nieobejrzane". Przy każdym z obejrzanych filmów postawie wykrzykniki jako ocenę danego filmu.

!- słabe, !!- może być, !!!- Warte obejrzenia 


1. 50 shades of darker - Obejrzane !!
2. Wonder Woman - obejrzane !!!
3. Logan - obejrzane !!!
4. Power Rangers - obejrzane !!
5. Strażnicy Galaktyki 2. - nie obejrzane ( właściwie obejrzane, ale nie do końca) !!
6. Piraci z Karaibów. Zemsta Salazara - obejrzane !!!
7. World War Z 2 - premiera została odwołana i przesunięta na 2018/19 rok!
8. Spiderman: Homecoming - obejrzane !!!
9. Thor: Rangarock - obejrzane!!
10. Liga Sprawiedliwości - obejrzane !!!
11. Raw (pl. na surowo) - obejrzane !!

niedziela, 31 grudnia 2017

#37: W nadchodzącym nowym roku życzę...




     Zbliża się koniec kolejnego roku. Ten był dla mnie czasem przeżyć, dojrzewania emocjonalnego i wewnętrznego czy nawet duchowego. Wiele razy biłam się z myślami i walczyłam sama ze sobą. Niejednokrotnie patrzyłam na świat przez szare barwy by później dostrzec jego piękno. Zrozumiałam też, że te zmiany są tylko początkiem. Bo zmieniamy się ciągle - w danej chwili, sytuacji, perspektywie z której patrzymy. To wszystko ma nas dokądś zaprowadzić. 

     W nowy rok wejdę na pewno bardziej świadoma siebie i swoich poglądów. Bardziej odważniej i rozważniej będę dobierać sobie ludzi wokół siebie. Śmielej odrzucę od siebie tych, którzy nie będą najlepszym wyborem. 
     Mój umysł stał się jeszcze bardziej otwarty niż do tej pory na wszystko, ale też ostrożniej do wszystkiego podchodzę.

     Ale to czym najbardziej chce się z  Wami podzielić to rzeczy, które moim daniem są w życiu najważniejsze. Wiele z nich dopiero w tym roku do mnie dotarło. Cóż, lepiej późno niż wcale. 
    
Rodzina - to wartość jaką trzeba  nauczyć się doceniać. Szanować ludzi, których kochamy i dbać o nich zawsze oraz wszędzie. Znajdować dla nich czas: na telefon, na wiadomość, nawet list. Zwłaszcza kiedy przebywamy od niej z dala, czyli za granicą ta wartość jest dla mnie jeszcze bardziej istotna niż dotychczas.

Przyjaciele - w dzisiejszych czasach trudno o relacje, które obejdą się bez dramatów, kłótni czy podejrzeń. Jestem szczęściarą, ponieważ wokół mam kilka dobrych osób. Dobrych i wartościowych. I to już nie chodzi o kwestie pewności w liczeniu na siebie. Bo przyjaźń nie opiera się na zasadzie "musisz mi się odwdzięczyć lub dać coś w zamian". Prawdziwa przyjaźń jest na prawdę szczera i pozbawiona podejrzeń. Jest też pozbawiona krytyki, zazdrości, konkurencji. Oczywiście jeśli już krytyka się pojawi - to zawsze obiektywna. I wypowiedziana w sposób, który da do myślenia nie nas do siebie zrazi. Liczy się jakość a nie ilość!

Życie - sensem życia jest jego przeżywanie. I robienie tego jak najlepiej potrafimy. Nie ma w tym żadnej głębszej filozofii do odkrycia. Oczywiście, że składa się ono z pracy, problemów i innych negatywnych stron. Ale może też być pełne pasji, szaleństwa, spontaniczności i doświadczania nowych rzeczy. Nie bójmy się odważyć na coś czego do tej pory nie zrobiliśmy. I nawet jeśli wkradnie się w nie rutyna - która jest poniekąd nieunikniona - to warto ją choć na weekend przełamać.

Szczęście - na nie nie ma recepty. Warto odnajdywać je w małych rzeczach. Ładnej pogodzie, naturze, nadchodzącej wiośnie, pierwszych opadach śniegu. Uśmiechu dziecka, życzliwości ludzi. To te i wiele innych podobnych małych rzeczy sprawiają, że nasze poczucie szczęścia wzrasta - nawet jeśli jest to tylko chwila. Ale trzeba nauczyć się odnajdywać te momenty i je dostrzegać!

Szacunek - po ostatnim pobycie w Polsce dostrzegam różnice kulturowe  między Anglią i rodzimym krajem. Smutno mi to mówić, ale większość z nas jest pozbawiona wszelkich manier i kultury. Zwykłego mówienia przepraszam zamiast przepychania się w pociągu. Zwykłego dziękuje, uśmiechu kasjerki w pracy. To wynika też z braku szacunku do innych. Chciałabym, żeby to dało Wam do myślenia. Na co dzień często spotykam się z ludźmi, którzy egoistycznie myśląc obchodzą się z innymi jak z gównem. Niestety, ale taka jest prawda. A szacunek nie wynika tylko z długoletniej znajomości. To są takie właśnie małe gesty jak "przepraszam", "proszę", " dziękuję". Pytanie czy można w czymś pomóc czy nawet czy wszystko w porządku.

Cóż, na obecną chwilę nie mam więcej refleksji do przekazania. Jednak mam nadzieję, że moje powyższe wnioski dadzą Wam do myślenia w nadchodzącym roku.

Oby był on jeszcze lepszy niż jego poprzednik. Przyniósł Wam więcej wartościowych wspomnień, dobrych ludzi i zdrowia. Pieniądze? Uwierzcie mi, że nie są najważniejsze. Dobrze jest je mieć, ale one są i znikają - taka jest kolej rzeczy. Nie kupicie za nie szczęścia  bliskich, zdrowia, prawdziwego poczucia bezpieczeństwa. Obyście stawali się lepszymi ludźmi, pełnymi dobroci i sukcesów zawodowych. Szczęśliwym i i spełnionymi w każdej dziedzinie Waszego życia.

Najlepsze życzenia składa